Wiersz dla Account Managerki

Autor:    , Gatunek: Poezja, Dodano: 12 października 2017, 11:09:54

   
Tkwi we mnie a kwitł tkliwy kwit.
Opadły mi witki, wiesz?

Gdziejestmójhajs?
Gdzież ma faktura [kurwa]?

 
Czy w księgowości utkwiła?
Może pdf'a wszamał pies?
Ile jeszcze wyślesz mi ściem?
Zrozum, mój kot musi jeść.
 
Tego nie robi się kotu,
nieczuła Accountko.
Masz przecież tyle hajsu,
a jego miska się nie zgadza.
 
Ja i on czekamy do jutra.
Co po weekendzie będzie?
Pismo przedsądowe? Nie, nie.
Wjadę w wasz Mordor jak He-man.

 
|

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (6)

  • Jesteś kotem xd

  • Glupkowate to Wu.

  • jak mordor, to korpo, jak korpo, to procedury, jak procedury to jedną z nich jest zasada czterech oczu (choć wydawałoby się, że czworga), czyli dwie akceptują: merytorycznie, formalnie, i rachunkowo, potem trzeci, nieważny, pominięty (z punktu widzenia szczebelków drabiny) wprowadza przelew do banku, przelew akceptują (podpisują) te dwie kolejne brakujące do czterech, jedna zwyczajowo jest wytknięta palcem, do sprawdzenia numeru rachunku beneficjenta i kwoty, druga podpisuje w ciemno

    wszystkim mogą wypaść posiedzenia przy nie tylko, paluszkach, niewygodne rozmowy, choroba oczu dziecka lub zaprowadzenie psa do weterynarza, zwłaszcza wtedy jak siedzi na walizkach bądź na wysokim stołku i macha, nóżkami

    nie wiem co może zawinić peelkowi biedny trybik w maszynce, który sobie zasłużył na account manager, którą się nosi na obowiązkowej klapie, od kibla, w mordorze, któremu nawet długość spódnicy musi się zgadzać z dress code

  • account manager, może i ma dużo hajsu (osobistego i osobiście okupionego) ale pozostaje on prawie bez związku, z peelka fakturą

    •    
    • 13 października 2017, 01:01:27

    Mowo, thx za fachową pomoc, ale Mordor to nie tylko korporacje (na Domaniewskiej).


  • się wie, na pewno są tam też sklepy ślusarskie na książce przychodów i rozchodów, i być może coś mnie ominęło, bo myślałam, że u przedsiębiorcy spoza, o statusie mikro, małym, średnim lub nawet dużym, account manager to się ciągle nazywa księgowa/y, albo praktykant, czyli student SGH na kierunku finanse i rachunkowość, który musi odbębnić pańszczyznę aby w przyszłości wylądować w tzw. wielkiej czwórce, np. w deloitte, aby wcześniej lub odrobinę później, się od niej uwolnić;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się