poniżej

Autor:    , Gatunek: Poezja, Dodano: 29 grudnia 2017, 01:52:45
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (9)

    •    
    • 29 grudnia 2017, 01:53:26

    zjeżdżamy windą na parter,
    lecz niżej nas zabierają,
    na nieistniejące piętra

    u brzegu rzęsy delta szafranu
    po którymś balu nie wytrzymało
    serce w powiece -
    pęknięty piksel

    jest lustro na całą ścianę,
    w nieistniejące piętra
    zjeżdżamy,
    bo serce w powiece -

    co z tymi ludźmi w snach?
    dlaczego wiecznie milczą
    i uciekają, w popłochu?
    czego się boją?

    czy ktoś im nakazał?

    |

  • Jełop Wu.

  • Pierwsza bardzo dobra.

    •    
    • 29 grudnia 2017, 12:32:00

    Zapisałem tę pierwszą, gdy zjeżdżałem do garażu, wczoraj. Często tak robię w wierszach, że umieszczam jakąś referencję do aktualnej sytuacji. W drugiej patrzę sobie w oczy, w lustrze tej windy, którą zjeżdżam. W sklepie przypomniał ni się sen, który śniłem w dzieciństwie. Był o windzie, która nie zatrzymała się na parterze, której nie mogłem zatrzymać. Utrata kontroli i podróż wgłąb ciemności, może w sam środek Ziemi? Czwarta zwrotka to kolejny sen, sprzed 7 lat. Miałem wtedy tzw. lucid dream. Klimatem przypominał Senatorium pod Klepsydrą. Gdy się w nim obudziłem, senne postacie uciekły ode mnie natychmiast. Schwytałem jedną z nich, zadawałem pytania, lecz milczała. Nie patrzyła w oczy.

  • Jełop Wu.

    •    
    • 29 grudnia 2017, 18:19:08

    Bałwan Jan <3

  • Wiersz podoba mi się w całości, tak samo jak komentarz, w którym opowiadasz jak go "zbierałeś". Miałam kiedyś sen z windą, pamiętam tylko, że jeździła w poziomie, że był wieczór i widziałam miejsca, których nie znałam. Był to straszny "sen drogi".

  • Ci co nie patrzą w oczy są wśród nas.

    •    
    • 30 grudnia 2017, 17:46:52

    B-)

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować