niedziela

Autor:    , Gatunek: Poezja, Dodano: 19 listopada 2017, 08:45:47

 

 

 

Więc nie obiecuję, i nikogo nie umawiam na jutro. Lepiej nie radzić, nikomu. Kosmos prędko weryfikuje nauczycieli. To natychmiastowa karma. W czwartek napisałem o politykach, lecz zabrakło zdania o duchowych przy(wódcach). Oni są jeszcze gorsi, bo mieszają na mniej uchwytnym poziomie. Guru - czarna dziura. Dziś przerwałem trzeźwość i zacząłem pić. Od ponad tygodnia rosła we mnie apatia, postępowała w geometrycznym tempie. Trudno to nawet nazwać apatią. Totalne odcięcie od emocji i rosnące zapętlenie. No, ale od 6 tygodni byłem trzeźwy. Nie będę sobie tego wypominał. Nie chcę się szarpać, rozrywać, tworzyć nagłych iluzji. Powiedz, że nigdy, to świat Ci odpowie: za chwilę. Muszę do tego jakoś inaczej podejść, żeby było dobrze. Spróbuję zostawić wszystkie używki, łącznie z tytoniem i kawą. Może to w jednym naczyniu pociąga się stale za jeden sznurek, drażni ten sam nerw kompulsji? Jutro obudzę się na strasznym kacu po tej butelce ginu. Nie lubię jaki jestem - jaki potrafię być - po alkoholu. Od poniedziałku mam plan, taką prostą medytację, siedzenie i oddechy, choćby 20 minut dziennie, i wrócę do ćwiczeń fizycznych, które zostawiłem po przyjeździe z Włoch. Oczywiście nic mi z tego nie wyjdzie, bo wszystkim o tym powiedziałem - w tej chwili. Tak to już jest. Coś zawsze warto utrzymać w tajemnicy, żeby pobłogosławić plan. Czy coś pozostawiłem dla siebie? Mam nadzieję, że myślą mi pomożesz. Posługę czynię nawałnicom, bo z zewnętrz nocują we mnie pojęcia. Ponieważ macie mnie w moment, chcecie trwać w każdej chwili. W sercu przez was przejętym, rażonym pomysłowością scenerii. Formy!_- jestem dla was pojemnikiem, naczyniem nowych pokoleń. Jednakową prośbą do bogów. O, spokój! O wyjście! Z oparów uroków!   

 

|

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się